Moja koleżanka miała urodziny w połowie lipca, jednak z powodu jej wyjazdu prezent dostała dopiero kilka dni temu. Miałam problem z zapakowaniem podarunku - książki i czekolady. Nie chciałam, klasycznie, wrzucić wszystkiego do torebki, a z kolei z doświadczenia wiem, że, gdybym opakowała to w papier, nie wyglądałoby to zbyt elegancko. Wpadłam na pomysł, żeby książkę i czekoladę wrzucić do pudełka po babeczkach, bodajże Dr Oetkera, które obkleiłam zielonym papierem. Całość zawinęłam w zwykły szary papier, który kupiłam w sklepie papierniczym za 1zł. Do ozdobienia użyłam ok 1m złotego sznureczka, ok 1m czarnej wstążki i 20cm koronki. Za całość zapłaciłam 3.40zł, a czarną tasiemkę przewiązałam dodatkowo 'koronką' z Empika, którą kupiłam już trochę temu chyba za 6zł. Oprócz tego, przywiązałam mały bilecik z napisem Happy Birthday, żeby wiadomo było z jakiej to okazji. :D Tak też koszt całkowity opakowania wyszedł mnie około 4.50zł, to mniej niż niejedna zwykła torebka prezentowa. Pracy jest niedużo, a pakunek cieszy bardziej w takiej formie. Aż żal było odpakować! :P
Poniżej prezentuję fotki, prosto z aparatu, bo trochę brakuje mi czasu żeby obrobić je chociaż troszkę. Mam nadzieję, że takie surowe, nie będą Was raziły zbytnio w oczy. Piszcie co myślicie o moim opakowaniu.
A Wy jakie macie sposoby na pakowanie prezentów?
Lubicie ręcznie robione opakowania?
Zachęcam Was do pisania do nas i wysyłania Waszych prac na kontak-gummiberries@gmail.com


